Po referendum

Już pięć minut po zamknięciu lokali wyborczych mieliśmy wprowadzone wyniki z Kanady, kilkanaście minut później pojawiły się pierwsze wyniki z komisji w Polsce. Jako pierwsi mogliśmy przedstawić szacunkową frekwencję utrzymującą się poniżej 8%. Jako pierwsi widzieliśmy też na jakie pytania, wyborcy odpowiedzieli twierdząco. Mimo zmian narzuconych przez restrukturyzację, system siepoliczymy.pl zadziałał i w referendum.

Referendum z powodu niskiej frekwencji nie jest wiążące, mimo tego,
proszę wprowadzać dane, to świetne ćwiczenie przed wyborami parlamentarnymi.

System siepoliczymy.pl poprzez swoją całkowitą transparentność, umożliwiającą również kontrolę prac koordynatorów i administratorów, całkowicie eliminuje fałszerstwa, nawet te dokonane przez osoby, które zdobyły nasze zaufanie, lub przeszkolonych szpiegów. Każdy zalogowany widzi co wpisał sam i co wpisali inni. Patrzymy sobie wzajemnie na ręce, co wyklucza oszustwa i demaskuje oszustów.

Technicznie, system umieszczony jest na serwerach będących poza zasięgiem wszelkich grup politycznych, a podział techniczny kompetencji osób administrujących wyklucza działanie indywidualne. Wyniki widoczne są natychmiast, więc i my nie wiemy czy ktoś przypadkiem ich nie śledzi, nie zapisuje i tym samym nie zarzuci nam fałszerstwa, gdybyśmy samowolnie zmienili wyniki. System jest autorski, nie korzysta z rozwiązań obcych, nie podlega też wpływom obcych mocarstw, które skutecznie blokują swoim obywatelom dostępy do stron niezgodnych z linią polityczną, jak na przykład google w Chinach.