Skandale

RKW

FOT.: R.A.Śniady

26 października 2015
Na potrzeby zgłoszenia w OKW problemów w pracy męża zaufania podczas obserwacji prac Komisji Obwodowej, przesyłam następujące zastrzeżenia:

Przewodniczący Komisji Obwodowej nie udostępnił mężowi zaufania możliwości dokładnej obserwacji procesu przygotowania projektu protokołu w lokalu wyborczym.

Przewodniczący wyznaczył miejsce, w którym mężowie zaufania powinni pozostać przez cały proces liczenia głosów oraz przez cały proces przygotowania projektu protokołu.

W tym czasie – mimo kilku prób ze strony dwóch mężów zaufania – Przewodniczący odmawiał udzielania odpowiedzi na zadawane pytania o kolejne liczby i dane wpisywane do protokołu (brak odpowiedzi na pytanie o liczbę kart, które pozostały niewydane i liczbę kart, które wydano, liczbę głosów oddanych na poszczególne listy – dane do notatek własnych męża zaufania były gromadzone i notowane nie na podstawie informacji od przewodniczącego komisji, a jedynie na podstawie rozmów członków komisji i danych przekazywanych przez nich ustnie przewodniczącemu).

Przewodniczący Komisji Obwodowej nie udostępnił mężowi zaufania możliwości zapoznania się z projektem protokołu w lokalu wyborczym przed udaniem się do Komisji Gminnej.

Komisja Gminna nie udostępniła mężowi zaufania możliwości uczestniczenia we wpisaniu danych z projektu protokołu do systemu komputerowego.

W Komisji Gminnej po wydruku protokołu z systemu komputerowego i przed podpisaniem wydruku protokołu przez wszystkich członków Komisji Obwodowej nie odbyło się publiczne porównanie obu wersji (wydruku i projektu protokołu) przez wszystkich członków Komisji Obwodowej.

Hulaj dusza, piekła nie ma… Niekontrolowana PKW

Protesty wyborcze, rozpoznawane przez sądy powszechne nie prowadzą do naprawy wadliwego systemu wyborczego. Działania Państwowej Komisji Wyborczej pozostają poza jakąkolwiek kontrolą. Sądy nie chcą pochylić nad tym problemem. Kodeks Wyborczy nie wskazuje innego organu nadzorującego PKW.

Wadliwy system wyborczy w Polsce nie gwarantuje, że oficjalnie ogłoszony wynik wyborów jest zgodny z faktyczną wolą Polaków. Niewątpliwie stanowi to naruszenie praw określonych art. 4 Konstytucji RP, ale żaden uprawniony organ nie chce tego stwierdzić. Pozostaje już tylko interwencja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z dnia 6 października 2015 r. (sygn. akt III SW 82/15) nie pozostawia złudzeń – nieprawidłowe działania PKW nie mogą stanowić przedmiotu rozpoznania protestu.

W uzasadnieniu orzeczenia SN słusznie zauważył, że badaniu podlega zgodność działań z ustawą o referendum. Jednocześnie SN pominął art. 5 ust. 5 tejże ustawy odwołujący do obowiązku stosowania także regulacji zawartych w Kodeksie Wyborczym. SN wskazał także nieprawidłową podstawę prawną rozpoznawanego protestu. Zamiast art. 33 ust. 1 w niniejszej sprawie należy raczej uwzględnić 33 ust. 2 „Jeżeli podstawę protestu stanowi zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko referendum lub naruszenia przez Państwową Komisję Wyborczą przepisów niniejszej ustawy dotyczących ustalenia wyników głosowania lub wyniku referendum, może go wnieść każda osoba uprawniona do udziału w referendum.”

Zarzuty protestu dotyczą nienależytego stosowania przepisów w zakresie prowadzenia głosowania Kodeksu Wyborczego obowiązujących zarówno podczas referendum, jak też dowolnych wyborów.

Pozostawienie protestu bez dalszego rozpoznania oznacza, ze SN nie chciał zweryfikować przestrzegania lub naruszania Kodeksu Wyborczego przez PKW. To oznacza próbę pozostawienia w niepewności prawidłowości działań PKW w kwestiach fundamentalnych dla prawidłowego i bezpiecznego przebiegu wyborów.

Nie ma wątpliwości, że PKW naruszyło art. 52 Kodeksu Wyborczego poprzez wprowadzenie możliwości odmowy złożenia podpisu przy odbiorze karty do głosowania. Nie ma żadnych, że PKW nie wykonuje należycie obowiązków określonych w art. 160 Kodeksu Wyborczego. Brakuje należytej kontroli rejestrów i spisów wyborców. Brakuje należytej kontroli liczy drukowanych i dystrybuowanych kart do głosowania. Nie ma żadnych wątpliwości, że PKW ogranicza obywatelom dostęp do protokołów OKW (co narusza art. 61 Konstytucji RP). Nie ma żadnych wątpliwości, że system informatyczny obsługujący wybory pozostaje wielkim znakiem zapytania.

W załączeniu treść protestu oraz orzeczenie Sądu Najwyższego

Krystyna Łazor

 

Protest RKW: PROTEST PRZECIWKO REFERENDUM

Odpowiedź SN: POSTANOWIENIE SĄDU NAJWYŻSZEGO