Krzysztof Zieliński: Dylemat wyborczy

Jak osiągnąć wysoki standard obsługi informatycznej wyborów?
Autor Krzysztof Zieliński, lat 60, magister informatyki, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, współwłaściciel firmy konsultingowej zajmującej się zwalczaniem wyłudzeń kredytowych i oszustw w instytucjach finansowych. W przeszłości zasiadał na kierowniczych stanowiskach w korporacjach IT w kraju i zagranicą. Pracuje społecznie w Stowarzyszeniu Solidarni 2010 oraz w Ruchu Kontroli Wyborów. Wielokrotny członek, a w ostatnich wyborach do Sejmu wiceprzewodniczący jednej z Obwodowych Komisji Wyborczych w Warszawie.  Kontakt email kz@zgconsulting.eu
W szary niedzielny poranek 25 października 2015r oprócz wracających z całonocnych dyskotek rozweselonych młodych ludzi można było spotkać w samej tylko Warszawie parę tysięcy osób wytrwale podążających na pierwszą zmianę do 1152 lokali wyborczych. Różne są motywacje aktywnego wzięcia udziału w pracach komisji wyborczej, dla niektórych dodatkowe 160 złotych to jakiś zastrzyk w domowym budżecie, dla innych fakt aktywnego uczestnictwa w święcie demokracji liczy się najbardziej. Co by tu nie powiedzieć, faktem jest, że tego dnia aż do poniedziałkowego poranka setki tysięcy Polaków zaangażowanych jest w obsługę wyborów. Dlatego warto się zastanowić nad właściwym wykorzystaniem tej olbrzymiej pracy, którą zarówno zwykli członkowie komisji, jak i jej przewodniczący oraz mężowie zaufania wykonują. A stawka jest wysoka, chodzi bowiem nie tylko o zapewnienie uczciwego przebiegu wyborów i dokładne policzenie głosów, ale też o prestiż państwa i jego instytucji mających służyć obywatelom w sposób nie budzący zastrzeżeń.
Wydarzenia wokół wyborów samorządowych jesienią 2014 roku obnażyły niestety słabość instytucji państwa, niemoc organizacyjną skutkującą chaosem podczas ustalania wyniku wyborczego. Setki protestów wyborczych oraz niespotykana dotąd liczba głosów nieważnych wzbudziły wśród obywateli, polityków i organizacji społecznych uzasadnione obawy, że wybory były sfałszowane.Wielu z nas zadawało sobie wówczas pytanie, jak mogło dojść do tak kompromitującej sytuacji, przecież w komisjach pracują osoby wydelegowane ze wszystkich komitetów wyborczych, są mężowie zaufania, jest zatem wzajemna kontrola. Otóż jak wiemy, nie zawsze, bo komisje w małych miejscowościach są często monopartyjne, a mężowie zaufania też nie byli wszędzie. Na dodatek, sam proces konsolidacji wyników wyborczych z poszczególnych komisji do poziomu okręgów wyborczych aż do wyliczenia ostatecznego podziału mandatów w Sejmikach Wojewódzkich trwał niebywale długo, bo nie zadziałał dopiero co zakupiony system informatyczny. Trudno wprost uwierzyć, że ostateczny wynik wyborczy uzyskany w takim chaosie odpowiadał rzeczywistości.
Czy wyciągnięto wnioski, czy już jest lepiej? Czy sądy wnikliwie rozpatrzyły protesty? Czy powołano komisję do zbadania przyczyn wyborczego bałaganu? Dzisiaj wiemy, że są to pytania retoryczne, bo nie zrobiono nic w tym zakresie, jedynie społeczeństwo zareagowało szybko. Z inicjatywy między innymi Klubów Gazety Polskiej oraz Stowarzyszenia Solidarni 2010 powstał społeczny Ruch Kontroli Wyborów delegujący mężów zaufania i wspomagający partie polityczne, w szczególności PiS, ale też i inne w znajdowaniu doświadczonych i uczciwych członków komisji wyborczych.
Ubiegłoroczne majowe wybory prezydenckie i jesienne parlamentarne odbyły się pod kontrolą RKW. Liczba głosów nieważnych wyraźnie spadła, ilość protestów wyborczych też, czyli sukces? W pewnym sensie tak. Uruchomiony został również demokratyczny proces zmiany kodeksu wyborczego, którego postulaty po zwycięstwie PiS mają szanse zostać zrealizowane. RKW nadal działa i na pewno przetrwa do następnych wyborów jako ważny czynnik społecznej kontroli. Pozostaje jednak pewien niedosyt budzący obawy na przyszłość. Moim zdaniem, nie rozwiążą tego problemu przezroczyste urny i kamery w lokalach wyborczych, jak i lepsza, bo przejrzysta organizacja samego procesu wyborczego.
Przyjrzyjmy się na chwilę, co działo się w nocy z 25 na 26 października 2015 roku, i wyciągnijmy wnioski. Gdy większość wyborców smacznie spała, członkowie komisji mozolnie liczyli głosy, a wyniki wpisywali ręcznie do protokołów. Gdzieś około drugiej czy trzeciej nad ranem protokoły były gotowe i wywieszone przy wejściu do lokalu (ideałem byłoby opublikowanie ich w Internecie). W tym ważnym momencie, w takiej małej czy większej obwodowej komisji wyborczej liczącej tysią,c a może dwa tysiące uprawnionych do głosowania, powstawał wynik wyborczy!  Zakładając, że w całej Polsce każda z 27 tysięcy komisji do rana uporała się z liczeniem i wpisała wyniki do systemu informatycznego, powinniśmy nad ranem uzyskać ogólnopolski wynik wyborów! Nie jakieś sondaże exit poll, ale przynajmniej nieoficjalny wynik oparty na realnych liczbach. Bo jaki problem dla programu komputerowego stanowić ma konsolidacja wyników cząstkowych oraz wyliczenie mandatów przypadających w poszczególnych okręgach wyborczych poszczególnym komitetom według obowiązującej obecnie w wyborach do Sejmu metody d’Hondta ? Trudniejsze zadania miałem do wykonania podczas studiów na wydziale Matematyki i Informatyki w drugiej połowie lat 70-tych. I to wszystko na ówczesnych komputerach, których moc obliczeniowa była miliony razy mniejsza niż obecnie, a warsztat informatyka składał się z czytnika kart perforowanych i igłowej drukarki. Przyglądając się osobiście, jak działało wsparcie informatyczne wyborów w roku 2015, zastanawiałem się, po co było studiować informatykę czterdzieści lat temu, jeśli ta wiedza, którą wtedy zdobywaliśm,y okazuje się w Polsce XXI wieku zupełnie nieprzydatna. Nieprzydatna, bo jakiś ignorant zadecydował, że u nas musi być inaczej niż w cywilizowanym świecie, przez co od momentu policzenia głosów do podania wyniku upływają dni zamiast minuty.
Dwa tygodnie przed naszymi wyborami parlamentarnymi przebywałem w Wiedniu i miałem okazję przekonać się na własne oczy, jak przebiegają tam wybory komunalne. Lokale wyborcze otwarte są tam od 7 do 19 (frekwencja ponad 70%, ale to inny temat). W cztery godziny wszystko posprzątane i policzone, a w Internecie opublikowane wyniki z rozbiciem na 23 dzielnice i sto kilkadziesiąt obwodów, ma się rozumieć z wizualizacją graficzną, słupkami i wykresami gotowymi do opublikowania w poniedziałkowych gazetach. Proszę, sprawdźcie Państwo sami, jak to wygląda – link TUTAJ. Oczywiście, tuż po zliczeniu głosów były to wyniki nieoficjalne, bo trzeba wszystko potem skontrolować, rozpatrzeć protesty, dać ważnym ludziom popracować, którzy to wynik oficjalnie potwierdzą i ogłoszą.
Czy w Polsce wiedeński scenariusz wyborów nie jest możliwy do zrealizowania w myśl powszechnej opinii, że u nas to nic nie jest możliwe? Myślę, że jest on nie tylko możliwy, ale powinien być niezwłocznie wdrożony bez oglądania się na głosy pesymistycznie nastawionych biurokratów wszędzie widzących jakieś formalne, ale najczęściej wyimaginowane przeszkody. Weźmy przykładowo pod lupę wybory do Sejmu, które z uwagi na tak zwane „książeczki” z listami kandydatów są najbardziej skomplikowane i podatne na błędy. Konstytucja w artykule 96 określa tylko ogólne zasady wyborów i powiada, że Sejm wybierany jest w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych. Konstytucja pozostawia zatem olbrzymie pole do działania dla instytucji państwowych odpowiedzialnych za sprawne przeprowadzenie wyborów zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i Kodeksem Wyborczym. Co zatem stoi na przeszkodzie stworzeniu takiego systemu informatycznego, który nie tylko będzie zbierał dane w każdej obwodowych komisji wyborczej (co nawet ma miejsce obecnie), ale też konsolidował je na poziomie każdego z 41 okręgów, wyliczając niezwłocznie liczbę mandatów przyznanych w danym okręgu poszczególnym komitetom wyborczym. Jedyną niewiadomą wykraczającą poza liczby ustalone w danym okręgu jest ogólnopolski wynik poszczególnych komitetów i odpowiedź na pytanie, które z nich faktycznie przekroczyły próg 5 a dla koalicji 8 procent uprawniający do przyznania mandatów. Ale i ta liczba też jest w poniedziałek nad ranem znana, bo przecież głosy mamy do tej czwartej czy piątej policzone i wprowadzone do systemu. Ktoś zapyta o głosy oddane zagranicą, ale zarówno w Melbourne jak i w Chicago czy Paryżu Internet jest i problemu z dostępem do systemu nie będzie. Następny pesymista zapyta o głosy oddane korespondencyjnie, ale i na to też jest odpowiedź gotowa, bo na podstawie ilości wydanych pakietów wyborczych można automatycznie wyliczyć czy głosy korespondencyjne mogą teoretycznie zachwiać podziałem mandatów. Dlatego bez cienia wątpliwości można uznać, że w poniedziałek nad ranem mamy ustalony nieoficjalny wynik wyborów, który powinien być natychmiast opublikowany, ucinając w ten sposób spekulacje na temat nieudolności państwa i niekompetencji Państwowej Komisji Wyborczej i jej ciała wykonawczego czyli Krajowego Biura Wyborczego. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie niezrozumiałe co dzieje się między poniedziałkiem 6 rano, gdy fizyczny proces liczenia głosów jest praktycznie zakończony, a wtorkiem wieczorem? Na czym polega praca 41 okręgów, które de facto wstrzymują podanie do publicznej wiadomości nieoficjalnych wyników wyborów, już przecież praktycznie istniejących? Wystarczy jedynie dodać głosy i zastosować algorytm d’Hondta, co programowi komputerowemu zajmie ułamki sekund.
Kto powinien się tym bolesnym problemem zająć? Na pewno nie PKW czy KBW, które zasłynęły „słynnym” przetargiem na tani system informatyczny, zastosowany z tragicznym skutkiem w ostatnich wyborach samorządowych. Zbudowanie systemu obsługującego wybory nie jest zadaniem trudnym, jednakże wymaga umiejętności przełożenia procesów organizacyjnych na język nowoczesnych technologii. To jest wyzwanie dla profesjonalistów, a nie urzędników czy sędziów, nieważne, jak dobrze znających ordynację wyborczą. Nasuwa mi się pytanie i sugestia zarazem, dlaczego nie Ministerstwo Cyfryzacji? Z licznych wypowiedzi Minister Anny Streżyńskiej można wnioskować (np. 16 grudnia 2015r w Telewizji Republika), że misją Ministerstwa jest miedzy innymi wspieranie różnych resortów w dziedzinie informatyzacji, a w przypadku projektów międzyresortowych przejęcie wiodącej roli merytorycznej. Wybory przez swoją złożoność organizacyjną dotykają wielu resortów, a zatem w sposób naturalny powinny być wspierane przez ministerstwo do tego powołane, szczególnie, że chodzi o system informatyczny.
Zauważmy, że Ministerstwo bezpośrednio nadzoruje szereg ważnych instytucji takich jak Centralny Ośrodek Informatyki, Centrum Cyfrowej Administracji, Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) i wiele innych podmiotów w których zatrudnieni są specjaliści zarówno w dziedzinie administracji państwowej, jak i technologii informatycznych. Dlaczego nie sięgnąć po te zasoby i nie stworzyć od nowa systemu wyborczego z prawdziwego zdarzenia. Dotychczasowe inwestycje w tym zakresie nie były oszałamiające, nie przekroczyły nawet miliona złotych i zapewne dawno się zamortyzowały. Do następnych wyborów jest ponad dwa i pół roku, więc czasu jest dużo, ale trzeba zacząć działać niemal natychmiast. Pani Minister ! Warto przejąć inicjatywę, dla dobra publicznego, dla wzmocnienia wizerunku państwa, warto.

MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI I SOLIDARNOŚCI- Warszawa, Plac Trzech Krzyży, 13 grudnia, godz. 13

13 grudnia, już po raz kolejny, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego ulicami Warszawy przejdzie  Marsz Niepodległości i Solidarności.
NASZA OBECNOŚĆ BĘDZIE WYRAZEM POPARCIA DLA PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY I RZĄDU PIS.
marsz1
WZYWAMY  WOLONTARIUSZY RUCHU KONTROLI WYBORÓW DO UDZIAŁU W MARSZU!
NIE MOŻE NAS TAM ZABRAKNĄĆ !!!
ZBIÓRKA RKW do godz. 12.45 NA WPROST INSTYTUTU GŁUCHYCH – PL.TRZECH KRZYŻY 4/6.
PROSIMY O ZABRANIE BANNERÓW I FLAG NARODOWYCH.

Protestujemy przeciw rozpętaniu oszczerczej kampanii nienawiści dyskredytującej obecną władzę oraz przeciw szkalowaniu obywateli, którzy w wolnych wyborach prezydenckich i parlamentarnych dokonali swego wyboru.

Rozprawy ws. wyborów samorządowych – przyjdź do sądu!

 

Nie cichnie sprawa ubiegłorocznych wyborów samorządowych nie tylko za sprawą polityków, ale także za sprawą wymiaru sprawiedliwości – Sąd Okręgowy Warszawa – Praga dopiero 30 listopada br. (!) rozpatrzy cztery protesty dotyczące wyborów samorządowych z 2014 r.

Oto informacja, jaką otrzymaliśmy:

ZAWIADOMIENIE. W dniu 30 listopada 2015 r. Sąd Okręgowy Warszawa – Praga (Al. Solidarności 127) będzie rozpatrywał moje 4 protesty wyborcze przeciwko ważności wyborów samorządowych z 2014 r. W protestach zarzucam rażące naruszenie przepisów Kodeksu Wyborczego, związanych z nieprawidłową kartą do głosowania oraz brak opublikowania na stronie PKW szczegółowych wyników głosowania i wyborów.

Wokandy rozpoczynają się:

godz. 9:15 – sygn. akt II Ns 153/15 sala 4011,

godz. 9:30 sygn. akt – II Ns 150/15 sala 362 bądź 252a,

godz. 9:45 sygn. akt II Ns 151/15 sala 4011

godz. 10:00 sygn. akt Ns 152/15 sala 4011.

W dniu rozprawy w gablocie przy sali 4011 (sekretariat wydziału) zostaną ogłoszone właściwe sale rozpraw. Będą to dopiero pierwsze rozprawy, gdyż sąd przeciągnął rozpatrywanie protestów zarzucając składającemu skargi na przebieg wyborów domniemane uchybienia formalne oraz zobowiązał go do wskazania wszystkich przewodniczących komisji wyborczych wraz z adresami zamieszkania i złożeniu zaświadczenia, że był wpisany do stałego rejestru wyborców. Po złożonych zażaleniach sprawa została jednak wygrana w Sądzie Apelacyjnym, a po dwukrotnym podtrzymaniu woli złożenia protestów sąd wyznaczył podane powyżej terminy rozpraw.

Zjazd Ruchu Kontroli Wyborów – relacja

 

 

W niedzielę 22 listopada 2015 r. w Warszawie odbył się Zjazd Ruchu Kontroli Wyborów, podsumowujący dotychczasowe działania i wytyczający kierunki dalszej aktywności. Relacja video wkrótce.

Pełna sala, toczące się dyskusje, wymiana poglądów i opinii. W Domu Pielgrzyma „Amicus” zebrali się patrioci skupieni w obywatelskim ruchu, chcący wspólnie uczcić zakończenie pewnego etapu w działaniach Ruchu Kontroli Wyborów oraz zastanowić się, co robić dalej.
Nie zabrakło ważnych gości: modlitwę poprowadził ksiądz Stanisław Małkowski, a przedstawiciele Marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego, odczytali specjalne pismo skierowane do członków Ruchu Kontroli Wyborów oraz przedstawili stanowisko Marszałka w obszernym wystąpieniu. Był z nami również Maciej Świrski, szef Reduty Dobrego Imienia, oraz aktor Jerzy Zelnik.
Na uwagę zasługuje stanowisko Marszałka Sejmu. Wyraził zdecydowaną wolę przeprowadzenia zmian w prawie wyborczym, uwzględniających postulaty obywateli. To bardzo dobry prognostyk, budzący nadzieje na realizację najważniejszych postulatów RKW.
Pierwsza część spotkania poświęcona została raportom. Ze względu na ograniczenia czasowe (5-7 minut na wystąpienie) stanowiły one skrótowe przedstawienie najważniejszych działań.
Pełna treść raportów: TUTAJ
Po przerwie miały miejsce wystąpienia programowe Ewy Stankiewicz [por. video] i Józefa Orła. Padło wezwanie do zorganizowania wielkiej manifestacji poparcia dla wprowadzanych reform i rządu (Ewa Stankiewicz) oraz rozwoju obywatelskiej aktywności znajdującej wsparcie w ramach Ruchu Kontroli Wyborów (Józef Orzeł).
Uczestnicy Zjazdu przegłosowali szereg ważnych uchwał, które zostały przytoczone poniżej. Pierwsza z nich wysuwała żądanie uniewinnienia trzech osób oskarżonych o wejście do siedziby PKW, wobec których wciąż toczy się postępowanie – w ten sposób Ruch Kontroli Wyborów nawiązał do początków swojego powstania, okazując solidarność z oskarżonymi i jednocześnie ukazując ciągłość swoich działań.
Uchwały w dużym stopniu wytyczały kierunek dalszych wysiłków. Doprowadzenie do zmian w prawie czy żądanie do skrócenia kadencji samorządów oraz przeliczenia głosów z ostatnich wyborów samorządowych są konkretnymi postulatami, wymagającymi zaangażowania wielu ludzi. Wyłonione zostały zespoły: prawny, medialny, d/s manifestacji itd., które będą prowadzić dalsze działania.
Po wypowiedziach gości Zjazdu nastąpiło odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego.

Czas podsumowań: przedstawiamy raporty RKW

Przedstawiamy prezentowane na dzisiejszym Zjeździe raporty końcowe Ruchu Kontroli Wyborów.

Aby przeczytać raport należy kliknąć na jego nazwę i pobrać plik:

 

Ogólne zgłoszenia nieprawidłowości:

RAPORT NIEPRAWIDLOWOSCI RKW z 25.10.2015

Mężowie Zaufania w komisjach różnych szczebli:

Raport Mężów Zaufania

Raport systemu informatycznego:

System informatyczny siepoliczymypl

Raport z zagranicy:

Raport_Polonia_25.X.2015

Struktury RKW:

RKW struktury

RKW i media:

Raport z działalności RKW w zakresie informacji i mediów

 

 

Nie dziękujmy PKW! Odpowiedź Ruchu Kontroli Wyborów Prezydentowi Andrzejowi Dudzie

Publikujemy reakcję na wystąpienie Prezydenta Andrzeja Dudy w sejmie w dn.12.11.2015r. [list został przesłany na adres kontakt@prezydent.pl] oraz wypowiedź Józefa Orła w TVRepublika

Szanowny Panie Prezydencie!

Przed dwiema godzinami wysłuchałem Pańskiego przemówienia inaugurującego obrady Sejmu VIII kadencji. Dziękuję za wiele cennych myśli i wezwania do wspólnej pracy Parlamentu. Z jednym nie umiem się pogodzić, a przez szacunek dla Pana Prezydenta i Urzędu, który Pan piastuje, muszę się podzielić moimi refleksjami.

Podziękował Pan Prezydent Państwowej Komisji Wyborczej za sprawne przeprowadzenie wyborów zarówno prezydenckich, jak i parlamentarnych. Nie umiem ukryć swojego zdumienia, tym bardziej, że doceniając prace PKW (która moim zdaniem nie wywiązała się ze swoich zadań) ani słowem nie wspomniał Pan Prezydent o dziesiątkach tysięcy osób, które pomagały ograniczyć skalę fałszerstw i nieprawidłowości wyborczych, ludzi pracujących zarówno w Korpusie Ochrony Wyborów Prawa i Sprawiedliwości jak i wolontariuszy Ruchu Kontroli Wyborów. Czyżby dlatego, że byliśmy niechcianymi kontrolerami działań PKW i organów jej podległych?!

Jako ważne uznaję, że nie powiedział Pan Prezydent: „za sprawne i uczciwe przeprowadzenie wyborów”. Doceniam pominięcie tego tak ważnego czynnika w podziękowaniu dla PKW. Wybory tegoroczne uczciwymi w pełni nazwać nie sposób. Ogłoszeni zwycięzcy są faktycznymi zwycięzcami, ale faktyczna skala ich zwycięstwa była prawdopodobnie większa. Ruch Kontroli Wyborów wielokrotnie sygnalizował złą pracę PKW oraz informował o skali fałszerstw i nieprawidłowości wszystkich procesów wyborczych w tym roku.

Bagatelizowanie współodpowiedzialności organów Państwa, w tym szczególnie PKW i KBW, za (co najmniej) stworzenie sprzyjających warunków dla fałszerstw i nieprawidłowości wyborczych z jednej strony oraz niedocenienie pracy dziesiątek tysięcy wolontariuszy, którzy swoją pracą ograniczyli skalę wykroczeń i przestępstw przeciwko wyborom z drugiej strony jest moim zdaniem więcej niż krótkowzroczne. Gdyby nie poświęcenie społeczników m.in. z Ruchu Kontroli Wyborów, to ogłoszone wyniki tegorocznych wyborów byłyby znacznie mniej korzystne zarówno dla Pana Prezydenta jak i dla Prawa i Sprawiedliwości. Niezrozumiałe i niesprawiedliwe jest dla mnie, że w taki sposób podsumował Pan Prezydent nieoceniony udział wszystkich wolontariuszy zaangażowanych w pilnowaniu przestrzegania prawidłowości przebiegu procesów wyborczych z jednej strony oraz faktyczne sabotowanie reguł demokracji przez PKW z drugiej.

Jestem przekonany, że pominięcie w Pańskim wystąpieniu udziału wspomnianych społeczników w obronie demokracji towarzyszące (niezasłużonym) podziękowaniom dla PKW jest wynikiem tego, że Pańscy współpracownicy niewystarczająco poinformowali Pana Prezydenta o złożoności przebiegu całego procesu wyborczego w Polsce.

W najbliższe dwie niedziele wspomniani (niedoinformowani) doradcy Pana Prezydenta będą mieli dobre okazje, by zapoznać się z doświadczeniami wolontariuszy Ruchu Kontroli Wyborów i naszym stosunkiem do pracy Państwowej Komisji Wyborczej. 15. listopada w godz. 10:00-13:00 w budynku SDP przy ul. Foksal 3/5 odbędzie się spotkanie warszawskich wolontariuszy Ruchu Kontroli Wyborów (link do opisu wydarzenia TUTAJ).

22. listopada o 10.00 – Msza święta w kościele parafialnym św. St. Kostki, a następnie w godz. 11:30-16:00 Zjazd powyborczy Ruchu Kontroli Wyborów w Domu Pielgrzyma „Amicus”, sala na I piętrze ul. Kard. S.Hozjusza 2 (link do opisu wydarzenia TUTAJ).

Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami opieki Bożej oraz wszelkich potrzebnych dla Pana Prezydenta łask Boga w Trójcy Jedynego i Prawdziwego, Paweł Zdun koordynator okręgu warszawskiego Ruchu Kontroli Wyborów, prywatnie wyborca Pański oraz Prawa i Sprawiedliwości

——————————————————————————————————————————————————-

Zjazd powyborczy – nie może Cię zabraknąć!

zjazd RKW
ZAPROSZENIE
 
 
Zjazd powyborczy Ruchu Kontroli Wyborów
22. listopada 2015r. w Warszawie
10.00 – Msza święta w kościele parafialnym św. St. Kostki
11.30 – 16.00 – Zjazd RKW
W programie: podsumowanie działalności RKW w 2015r. i dyskusja o przyszłości
Parafia św. St. Kostki – Dom Pielgrzyma „Amicus”, sala na I piętrze
ul. Kard. S.Hozjusza 2, Żoliborz [metro Pl.Wilsona]

 

 

kontakt: sekretariat@ruchkontroliwyborow.pl

Komisja Okręgowa – raport MZ

Publikujemy raport Męża Zaufania przy Okręgowej Komisji Wyborczej w Warszawie – tej samej, w której policjanci blokowali Ewę Stankiewicz (przypominamy relację wideo).

ŚRÓDMIEŚCIE – Urząd Dzielnicy Warszawa Śródmieście- ul. Nowogrodzka 43

Mąż Zaufania Okręgowej Komisji Wyborczej- J.W. (czas pobytu 23:50- 01:20)

  1. Pełnomocnik Okręgowej Komisji Wyborczej – p. Zbigniew Puźniak nakazał mi natychmiastowe opuszczenie punktu odbioru protokołów.
  2. Odmówiłam opuszczenia punktu odbioru, argumentując, że jestem Mężem Zaufania Komisji Okręgowej, co daje mi możliwość działania także w miejscach objętych zasięgiem tejże Komisji (okazałam stosowne zaświadczenie). Pełnomocnik zadzwonił do Krajowego Biura Wyborczego Delegatura w Warszawie i po rozmowie telefonicznej z dyrektor p. Anną Lubaczewską, zasłaniając się stanowiskiem Komisji Okręgowej, nakazał mi bezwzględne opuszczenie punktu odbioru.
  3. Ponownie odmówiłam opuszczenia budynku i osobiście zadzwoniłam do dyrektor Anny Lubaczewskiej, która dyżurowała na Placu Bankowym 3/5 nr tel. 22 6956057. W rozmowie pani dyrektor przekazała mi stanowisko Okręgowej Komisji Wyborczej, że Mężowie Zaufania skierowani do Komisji Okręgowej mogą działać wyłącznie w miejscu pracy tejże Komisji, czyli na Placu Bankowym.
  4. Podczas pobytu w punkcie zdążyłam zadać parę pytań osobom obsługującym stanowiska przyjmowania protokołów i worków z dokumentacją wyborczą:

Czy numery plomb, którymi są plombowane worki są spisywane na osobnej liście lub przynajmniej dopisywane do pokwitowania, które otrzymuje Komisja Obwodowa?

– odpowiedź – NIE

W jaki sposób są zabezpieczane stemple Komisji Obwodowej zdawane w punkcie odbioru?

odpowiedź – NIE SĄ ZABEZPIECZANE

Uwagi i Spostrzeżenia:

  1. Miejsce odbioru i plombowania worków oraz odbioru pieczęci – dwoje młodych urzędników siedzących przy prowizorycznym stanowisku oraz dwoje pilnujących urzędników w średnim wieku.
  2. Informatycy- młodzi ludzie obsługujący 3 stanowiska komputerowe nadzorowani przez urzędnika w średnim wieku. Informatycy bardzo nerwowo reagowali na próbę zbliżenia się do nich.
  3. W głębi urzędu widziałam siedzącą i dyskutującą grupę młodych mężczyzn, którzy widząc, że są przeze mnie obserwowani zaczęli przemieszczać się po parterze urzędu lub wychodzić na zewnątrz.
  4. Pełnomocnik potwierdził, że pieczęcie zdawane przez komisje obwodowe nie są zabezpieczane. Pełnomocnik jest pracownikiem urzędu, na stanowisku kierownika referatu. Dyżur pełnił w swoim biurze na piętrze urzędu. Nie uczestniczył bezpośrednio w czynnościach odbioru dokumentów.
  5. Przed urzędem pełnili służbę w pełni uzbrojeni funkcjonariusze policji z oddziałów prewencyjnych.

 MOKOTÓW – Urząd Dzielnicy Rakowiecka 25/27 ( Wejście od Wiśniowej )

Dokończmy pracę – zgłoś nieprawidłowości

Wszelkiej maści nieprawidłowości zgłoszone do RKW umieszczone zostaną w naszym obszernym raporcie oraz wykorzystane zostaną do przygotowania propozycji zmian w prawie wyborczym Rzeczypospolitej tak, by uniknąć ich w kolejnych głosowaniach.

Wszystkim osobom zgłaszającym do nas nieprawidłowości przypominamy jeszcze o ważnej kwestii – niektóre z tych zdarzeń kwalifikują się jako przestępstwa, które na policję zgłosić powinna osoba zainteresowana, będąca świadkiem zdarzenia. W związku z tym przypominamy nasz szablon zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa – 248kk_wzor – oraz informujemy, że chcąc skonsultować się z RKW w tej kwestii należy pisać na adres sekretariat@ruchkontroliwyborow.pl wpisując w temacie wiadomości [zgłoszenie przestępstwa].

 Jeżeli jednak obawiasz się czegokolwiek i nie chcesz zgłaszać oficjalnie nieprawidłowości, po prostu opisz nam swoje dni wyborów ANONIMOWO wyślij opis na skandal@ruchkontroliwyborow.pl , a my, po ukryciu informacji mogących Cię zidentyfikować, oraz po usunięciu danych osobowych, umieścimy go na portalu.