Hulaj dusza, piekła nie ma… Niekontrolowana PKW

Protesty wyborcze, rozpoznawane przez sądy powszechne nie prowadzą do naprawy wadliwego systemu wyborczego. Działania Państwowej Komisji Wyborczej pozostają poza jakąkolwiek kontrolą. Sądy nie chcą pochylić nad tym problemem. Kodeks Wyborczy nie wskazuje innego organu nadzorującego PKW.

Wadliwy system wyborczy w Polsce nie gwarantuje, że oficjalnie ogłoszony wynik wyborów jest zgodny z faktyczną wolą Polaków. Niewątpliwie stanowi to naruszenie praw określonych art. 4 Konstytucji RP, ale żaden uprawniony organ nie chce tego stwierdzić. Pozostaje już tylko interwencja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z dnia 6 października 2015 r. (sygn. akt III SW 82/15) nie pozostawia złudzeń – nieprawidłowe działania PKW nie mogą stanowić przedmiotu rozpoznania protestu.

W uzasadnieniu orzeczenia SN słusznie zauważył, że badaniu podlega zgodność działań z ustawą o referendum. Jednocześnie SN pominął art. 5 ust. 5 tejże ustawy odwołujący do obowiązku stosowania także regulacji zawartych w Kodeksie Wyborczym. SN wskazał także nieprawidłową podstawę prawną rozpoznawanego protestu. Zamiast art. 33 ust. 1 w niniejszej sprawie należy raczej uwzględnić 33 ust. 2 „Jeżeli podstawę protestu stanowi zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko referendum lub naruszenia przez Państwową Komisję Wyborczą przepisów niniejszej ustawy dotyczących ustalenia wyników głosowania lub wyniku referendum, może go wnieść każda osoba uprawniona do udziału w referendum.”

Zarzuty protestu dotyczą nienależytego stosowania przepisów w zakresie prowadzenia głosowania Kodeksu Wyborczego obowiązujących zarówno podczas referendum, jak też dowolnych wyborów.

Pozostawienie protestu bez dalszego rozpoznania oznacza, ze SN nie chciał zweryfikować przestrzegania lub naruszania Kodeksu Wyborczego przez PKW. To oznacza próbę pozostawienia w niepewności prawidłowości działań PKW w kwestiach fundamentalnych dla prawidłowego i bezpiecznego przebiegu wyborów.

Nie ma wątpliwości, że PKW naruszyło art. 52 Kodeksu Wyborczego poprzez wprowadzenie możliwości odmowy złożenia podpisu przy odbiorze karty do głosowania. Nie ma żadnych, że PKW nie wykonuje należycie obowiązków określonych w art. 160 Kodeksu Wyborczego. Brakuje należytej kontroli rejestrów i spisów wyborców. Brakuje należytej kontroli liczy drukowanych i dystrybuowanych kart do głosowania. Nie ma żadnych wątpliwości, że PKW ogranicza obywatelom dostęp do protokołów OKW (co narusza art. 61 Konstytucji RP). Nie ma żadnych wątpliwości, że system informatyczny obsługujący wybory pozostaje wielkim znakiem zapytania.

W załączeniu treść protestu oraz orzeczenie Sądu Najwyższego

Krystyna Łazor

 

Protest RKW: PROTEST PRZECIWKO REFERENDUM

Odpowiedź SN: POSTANOWIENIE SĄDU NAJWYŻSZEGO

Stajnia Augiasza. Przepisy i organy wyborcze wymagają gruntownych zmian

Korzyścią skandalu wyborów samorządowych w 2014 r. jest mobilizacja społeczna, powołanie Ruchu Kontroli Wyborów oraz zaangażowanie Polaków w każdą, możliwą formę pracy (członkowie komisji, mężowie zaufania czy osoby wspomagające). Efektem wysiłku wielu tysięcy wolontariuszy jest bogata baza informacji o nieprawidłowościach wyborczych oraz wyciągnięte wnioski. Oczekujemy wyborów prostych, przejrzystych, bezpiecznych i należycie kontrolowanych. Oczekujemy zwiększenia możliwości kontrolowania przez obywateli oraz zaangażowania społecznego w proces wyborczy. Po spełnieniu tych oczekiwań Polacy – pewni uczciwości wyborów – chętniej pójdą do urn. Dla realizacji wskazanego celu konieczna jest gruntowna zmiana przepisów i zwyczajów wyborczych, a także wymiana kadry organizującej wybory.

Skala i różnorodność nieprawidłowości wyborczych, wykrytych przez wolontariuszy Ruchu Kontroli Wyborów, nie pozostawiają wątpliwości. Członkowie Państwowej Komisji Wyborczej oraz kierownictwo Krajowego Biura Wyborczego nie dostrzegają wad systemu. O kompleksowej kontroli , przeprowadzonej przez organy wyborcze w obecnym składzie, należy więc zapomnieć.

Pierwszym krokiem kompleksowej naprawy systemu wyborczego jest zmiana kadrowa organów wyborczych. Drugim krokiem jest szeroki audyt powyborczy dokumentów (spisy wyborców, protokoły, dziennik zdarzeń systemu informatycznego, itp.). Równocześnie należy pracować nad porządkowaniem aktów prawnych. Najmniejsza zwłoka rządzących ostudzi zapał obywatelski, jaki rozbudził się w 2015 r.

Czym są PKW i KBW?

Państwowej Komisji Wyborczej i jej organu wspomagającego, tj. Krajowego Biura Wyborczego nie można jednoznacznie przyporządkować do jednego z trzech filarów władzy w Polsce (ustawodawczej, wykonawczej czy sądowniczej). PKW i KBW nie zostały także ujęte w katalogu organów konstytucyjnych. Jaką więc władzę reprezentują?

Podziękowania RKW Lublin dla NSZZ „Solidarność”

Lublin, 3 listopada 2015r.

Zarząd NSZZ „Solidarność”
Regionu Środkowowschodniego
ul. Królewska 3
20-109 Lublin

W imieniu Ruchu Kontroli Wyborów działającego w okręgu lubelskim serdecznie dziękuję za nieodpłatne użyczenie nam sali konferencyjnej przy ul. Królewskiej 3, na cykliczne zebrania i szkolenia oraz zorganizowanie dwóch całonocnych sztabów: referendalnego i wyborczego podczas ostatnich wyborów parlamentarnych.

Już teraz, po wyborach, mogę odpowiedzialnie stwierdzić, że zaangażowanie tak sporej grupy wolontariuszy w kontrolowanie procesu wyborczego w naszym kraju przyniosło wymierne efekty. Wykonaliśmy ogromną pracę zbliżając się do celu, jakim są uczciwe wybory.

Państwo, swoim wsparciem, staliście się udziałowcem naszego sukcesu. Wiele osób zaangażowanych w działalność RKW było mile zaskoczonych lokalizacją spotkań, znali ją bowiem ze swej aktywności w początkach „Solidarności”. Ja również uważam, że jest to miejsce symboliczne, gdzie odżywają ideały i wartości tak bardzo rozmywane w naszym społeczeństwie przez ostatnie lata.

Dziękuję, licząc na dalszą współpracę

 

Jolanta Skowronek

Koordynator Okręgowy
Ruchu Kontroli Wyborów

Podejrzani „bezdomni” wyborcy w Pałacu im. Stalina

Przebieg głosowania w komisji zlokalizowanej w Pałacu Kultury i Nauki wskazuje na możliwość poważnego naruszenia kodeksu wyborczego przez urzędników m.st. Warszawy- uważa Krzysztof Świątek (Tygodnik Solidarność).

Jako mąż zaufania obserwowałem przebieg głosowania w komisji w Pałacu Kultury. Pojawiali się tam wyborcy, którzy jako adres zamieszkania (figurujący w spisie wyborców, a spis jest sporządzony przez urzędników m.st. Warszawy) mieli wpisany adres Pałacu Kultury, choć bezdomnymi nie są i dysponują dowodami osobistymi zawierającymi ich faktyczne adresy zamieszkania. To naruszenie art. 26 par. 7 kodeksu wyborczego.

Procedura jest następująca: zgodnie z art. 28 par. 1 kodeksu wyborczego, „wyborca, na jego pisemny wniosek wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w 5 dniu przed dniem wyborów, jest dopisywany do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy, w której czasowo przebywa”. We wniosku – o czym mówi z kolei art 28. par 5 – podaje urzędowi: imię, nazwisko, imię ojca, datę urodzenia, nr PESEL i adres zamieszkania.
Zebrane informacje powinny następnie zostać przeniesione przez urzędników do spisu wyborców. Tyle że w niektórych przypadkach urzędnicy z Działu Ewidencji Ludności Urzędu Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy umieścili w spisie wyborców wszystkie dane takich wyborców, poza… adresami zamieszkania, które owi wyborcy mieli obowiązek podać przy składaniu wniosków.

Noc cudów? Kwitnie koniczyna

Mamy noc cudów, koniczyna kwitnie…

Apelujemy o składanie wniosków o natychmiastowe zabezpieczenie kart do głosowania. Docierają do nas informacje, że z urn wyciągano więcej kart niż wydano!

Prawdopodobnie głosy nieważne niszczono. Mężów zaufania zachęcano do zakończenia pracy i odpoczynku…

Protokoły były wywieszane później i wielokrotnie poprawiane. To poprawianie powinno być widoczne w systemie informatycznym, bo po każdej poprawce nadawany jest inny kod. Powinna być też historia poprawek.

To jest być albo nie być PSL, a także większości w Sejmie