Podejrzani „bezdomni” wyborcy w Pałacu im. Stalina

Na moją prośbę wiceszef obwodowej komisji wyborczej dwukrotnie rozmawiał w tej sprawie z urzędnikiem z Działu Ewidencji Ludności Urzędu Dzielnicy Śródmieście. Słyszałem przebieg tej rozmowy (włączył tryb głośnomówiący w telefonie), która – co do argumentacji– przebiegła tak:

Urzędnik: – Bartłomiej Lu… (nazwisko podane niewyraźnie), Dział Ewidencji.
Wiceszef komisji: – Ponownie dzwonię w sprawie wyborcy, który w spisie figuruje jako zamieszkały pod adresem Pałacu Kultury, a tymczasem legitymuje się dowodem osobistym z adresem zamieszkania.
– Adres z dowodu osobistego nie jest adresem zameldowania.
– Ale to nie jest na pewno bezdomny.
– To są wyborcy, którzy zadeklarowali, że czasowo będą przebywać w okolicy Pałacu Kultury, np. wysiądą z pociągu na dworcu centralnym.
– Ale w art. 26 par. 7 kodeksu wyborczego jest mowa, że musiał on złożyć wniosek i podać adres zamieszkania.
– Pan patrzy nie na ten artykuł kodeksu wyborczego. Niech pan spojrzy na art. 28 par. 4.
– Ale ten artykuł, który pan podaje, dotyczy bezdomnych, osób nigdzie niezamieszkałych, a ten wyborca ma w dowodzie wpisany adres zamieszkania.
– Pan mi blokuje linię, a mam dużo telefonów. W razie wątpliwości, niech pan dzwoni do zastępcy komisarza wyborczego.
Niby bezdomny otrzymał kartę do głosowania.
Pytana o sprawę naczelnik Delegatury Śródmieście z Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawy odesłała mnie do regulacji Państwowej Komisji Wyborczej dotyczących osób nigdzie niezamieszkałych.