Podejrzani „bezdomni” wyborcy w Pałacu im. Stalina

Przebieg głosowania w komisji zlokalizowanej w Pałacu Kultury i Nauki wskazuje na możliwość poważnego naruszenia kodeksu wyborczego przez urzędników m.st. Warszawy- uważa Krzysztof Świątek (Tygodnik Solidarność).

Jako mąż zaufania obserwowałem przebieg głosowania w komisji w Pałacu Kultury. Pojawiali się tam wyborcy, którzy jako adres zamieszkania (figurujący w spisie wyborców, a spis jest sporządzony przez urzędników m.st. Warszawy) mieli wpisany adres Pałacu Kultury, choć bezdomnymi nie są i dysponują dowodami osobistymi zawierającymi ich faktyczne adresy zamieszkania. To naruszenie art. 26 par. 7 kodeksu wyborczego.

Procedura jest następująca: zgodnie z art. 28 par. 1 kodeksu wyborczego, „wyborca, na jego pisemny wniosek wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w 5 dniu przed dniem wyborów, jest dopisywany do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy, w której czasowo przebywa”. We wniosku – o czym mówi z kolei art 28. par 5 – podaje urzędowi: imię, nazwisko, imię ojca, datę urodzenia, nr PESEL i adres zamieszkania.
Zebrane informacje powinny następnie zostać przeniesione przez urzędników do spisu wyborców. Tyle że w niektórych przypadkach urzędnicy z Działu Ewidencji Ludności Urzędu Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy umieścili w spisie wyborców wszystkie dane takich wyborców, poza… adresami zamieszkania, które owi wyborcy mieli obowiązek podać przy składaniu wniosków.

Noc cudów? Kwitnie koniczyna

Mamy noc cudów, koniczyna kwitnie…

Apelujemy o składanie wniosków o natychmiastowe zabezpieczenie kart do głosowania. Docierają do nas informacje, że z urn wyciągano więcej kart niż wydano!

Prawdopodobnie głosy nieważne niszczono. Mężów zaufania zachęcano do zakończenia pracy i odpoczynku…

Protokoły były wywieszane później i wielokrotnie poprawiane. To poprawianie powinno być widoczne w systemie informatycznym, bo po każdej poprawce nadawany jest inny kod. Powinna być też historia poprawek.

To jest być albo nie być PSL, a także większości w Sejmie