Wybory Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w dniu 28 czerwca 2020 r. (I-sza tura)

3/ Niedopisanie osób do listy wyborców mimo rejestracji przez system epuap. W skali kraju było zapewne kilka tysięcy podobnych sytuacji, a wyborcy nie wiedzieli, gdzie interweniować. Do tego w spisach wyborców figurowały osoby zmarłe. Pojawiły się w nich też inne nieprawidłowości ewidencyjne, np. ujęcie jednego wyborcy w więcej niż jednym rejestrze wyborczym.

4/ Zrywanie banerów wyborczych jednego kandydata, w tym przypadku ubiegającego się o reelekcję Prezydenta Andrzeja Dudy, co miało miejsce np. w Brzezinach Rów i Celestynowie.

5/ Liczne przypadki niesprawdzania przez członków OKW dowodów tożsamości osób zgłaszających się jako wyborcy. Karty wydawane były wielokrotnie tylko na podstawie deklaracji o miejscu zamieszkania i podaniu nazwiska, lub poprzez rozpoznanie twarzy wyborcy przez członka OKW. Na drugim biegunie znalazło się kilka zgłoszeń od osób publicznie rozpoznawalnych, które z kolei były proszone o okazanie dowodu tożsamości.

6/ Liczne przypadki otwierania koperty z kartą do głosowania korespondencyjnego bezpośrednio po przyniesieniu pakietu do OKW (część członków OKW nie wiedziała, jak z postępować z pakietami korespondencyjnymi).

7/ Powracający problem braku reakcji komisji wyborczych na zgłoszenia wyborców uznających obecność w lokalu OKW osób w koszulkach z logo KON-STY-TU-CJA za formę agitacji wyborczej. Czasem problem ten był bagatelizowany przez delegatury KBW.

Wybrane zdarzenia:

Kielce OKW nr 48 – Nieuprawnione aresztowanie i przetrzymanie przez przewodniczącego OKW dwojga wyborców, małżonków w wieku średnim (nazwiska do wiadomości prokuratury), za rzekomą próbę wrzucenia dwóch głosów do urny (pani trzymała karty wyborcze swoją i znajdującego się obok męża). Przewodniczący wyrwał jednemu z małżonków karty z ręki, sprawdził, na kogo zostały oddane głosy, ogłosił ich rzekomą nieważność, a następnie kontynuował serię bezprawnych działań, m. in.:
1. złamał zasadę tajności głosowania (mimo że jako przewodniczący komisji powinien w sposób szczególny przestrzegać prawa)
2. przywłaszczył sobie karty wyborcze tych państwa
3. upokorzył oboje małżonków, wygłaszając głośno uwagi na temat ich zachowania wobec obecnych w lokalu wyborczym członków OKW, kilku wyborców i być może także osób czekających w kolejce
4. zatrzymał dwoje wyborców w lokalu OKW przez około godzinę (w tym przez ok. przez 15 min. zamkniętych na klucz w dusznym pomieszczeniu w gorący dzień). Po przybyciu policji spisano protokół, opierając się jednak głównie na zeznaniach przewodniczącego OKW. Po opuszczeniu lokalu poszkodowani wyborcy udali się do miejsca urzędowania Komisarza Wyborczego Kielce I (prawdopodobnie do Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach). Z powodu niemożności dostania się do budynku urzędu, wyborcy przed urzędem złożyli ustne zażalenie Komisarzowi Wyborczemu Kielce I. W poniedziałek w/w wyborcy odwiedzili komisariat policji, odmówiono im jednak wydania kopii raportu pod pretekstem ochrony danych wrażliwych osób ujętych w protokole zdarzenia. Skróconego protokołu, bez danych wrażliwych w/w wyborcy również nie otrzymali.
Wydaje się tu niezbędne zgłoszenie zdarzenia do prokuratury. W razie potwierdzenia się zarzutów wobec przewodniczącego OKW 48 wnoszę o rozważenie natychmiastowego odwołania go z funkcji przewodniczącego i wyłączenie ze składu OKW tak, by nie mógł brać udziału w pracach OKW 48 czy jakiejkolwiek innej komisji wyborczej. W razie nieukończenia czynności wyjaśniających przed 12 lipca 2020 r. (II tura wyborów prezydenckich) wnoszę przynajmniej o odwołanie tego przewodniczącego z jego funkcji w OKW 48.
[Należy wziąć pod uwagę fakt, że rodzice często dają swoje karty dzieciom, by te wrzucały je od urny. To samo dotyczy rodzin – niekiedy członkowie rodzin wrzucają kary swoje i swoich bliskich. Takie zachowania widywano podczas głosowania niejeden raz. Nadto taki sposób wrzucania kart do urny pokazywano w telewizji publicznej. Oczywiście nie jest to zachowanie ściśle kodeksowe, bowiem uprawnienie do wrzucenia karty wyborczej do urny ma tylko osoba, która ujęta jest w rejestrze wyborców danej komisji wyborczej i która wcześniej od członków OKW kartę wyborczą zgodnie z procedurą (po wylegitymowaniu się) otrzymała, niemniej nie ma tu, naszym zdaniem, wątpliwości, że głos został oddany zgodnie z prawem, bowiem najbliższy członek rodziny „delegowany” do wrzucenia karty do urny nie wpłynął w sposób bezprawny na wynik wyborów. NB, zwyczaj rodzinnego wrzucania kart wyborczych do urny można uznać za czynnik dodatkowo spajający tę „najmniejszą domową ojczyznę”.]
Podsumowując: w obliczu podanych przez zgłaszających wyborców faktów wydaje się, że przewodniczący OKW 48 w Kielcach całkowicie przekroczył swoje uprawnienia, dopuścił się kilku deliktów prawnych i poza wyciągnięciem wobec niego konsekwencji określonych prawem, nie powinien nigdy więcej (poczynając już od II tury wyborów Prezydenta RP 12 lipca 2020 r.) pełnić jakiejkolwiek funkcji w komisji wyborczej.