WYBRANE UWAGI DOTYCZĄCE WYBORÓW DO SEJMU I SENATU RP 13 października 2019 r.

2. Karty do głosowania
a. Bardzo częstym błędem proceduralnym w licznych Obwodowych Komisjach Wyborczych było wydawanie wyborcom nieostemplowanych kart do głosowania. Karty te opatrzone były tylko drukowaną pieczęcią okręgowej komisji wyborczej przy braku (tuszowej) pieczęci danej obwodowej komisji wyborczej.
b. Zdarzały się przypadki niewydawania części kart (najczęściej dotyczyło to kart głosowania do Senatu, których wyborcy nie otrzymywali razem z kartami głosowania do Sejmu). Dotyczyło to szczególnie osób starszych, słabiej zorientowanych w procedurach wyborczych. W Warszawie, która podzielona była na kilka okręgów senackich, odnotowano przypadki wydania kart do głosowania do innego niż właściwy okręg senackiego (przy jednym okręgu sejmowym).

3. Organizacja pracy w lokalu wyborczym
[Nieprawidłowa organizacja prac komisji wyborczych wynikała po części ze złych nawyków lub niekompetencji osób, sprawujących funkcje członków komisji, jak i z niedostatecznego przygotowania lokali wyborczych przez zobowiązane do ich organizacji urzędy gminne.]
a. Pojawiały się (choć w mniejszej niż wcześniej liczbie) zgłoszenia dotyczące
– wadliwie wyznaczonych miejsc na lokal wyborczy, np. lokali zbyt małych jak na potrzeby wyborów lub dzielonych na kilka odrębnych pomieszczeń, wskutek czego głosujący wypełniali kartę wyborczą w miejscu innym niż lokal z komisją i urną wyborczą (miało to miejsce np. w warszawskiej OKW 20, gdzie wyborcy z kartami wychodzili na teren PKiN do szatni i na korytarz)
– umieszczania więcej niż jednej OKW w jednym pomieszczeniu, np. na salach gimnastycznych, tylko prowizorycznie podzielonych na niby odrębne strefy.
b. Wiele zgłoszeń dotyczyło podpisów złożonych przez wyborców w rubrykach innych niż dla nich przeznaczone, co przy nieodnotowaniu przez członka komisji faktu pomyłki (o ile nie miało tam miejsca przestępstwo sfałszowania podpisu przez członka komisji albo osobę będącą z nią w porozumieniu) skutkowało odmową wydania karty, a przez to odebraniem konstytucyjnego prawa do głosowania wyborcy, który chciał się podpisać w swojej rubryce (błędnie już wcześniej przez podpis osoby nieuprawnionej zajętej). Wyborcy tacy, czując się bezsilni i zlekceważeni, wychodzili z lokalu wyborczego z reguły rezygnując z dochodzenia swoich praw i zgłaszania faktu do organów ścigania, i ograniczając się do powiadomienia o fakcie Ruchu Kontroli Wyborów).
[Należy w związku z tym wprowadzić obowiązek rzetelnego wyjaśnienia takich przypadków przez członków komisji wyborczej natychmiast po zgłoszeniu takiego faktu przez wyborcę.]
c. W OKW z odrębnymi stołami komisji odnotowano przypadki podpisywania się przez wyborców w rejestrze wyborców oddalonym od miejsca wydawania kart do glosowania. [Niemożliwa zatem była pełna kontrola, czy osoba odbierająca kartę do głosowania uprzednio poświadczyła ten fakt podpisem w rejestrze.]
d. Odnotowano przypadki umieszczenia kart do głosowania na stole celem swobodnego (czyli niezgodnego z przepisami) pobrania ich przez wyborcę bez pośrednictwa członka komisji.
e. Dość często występujący problem to brak kabin do głosowania. Czasami ograniczano się do umieszczenia na stolikach dla wyborców tylko symbolicznych kartonowych przegród, które nie były w stanie zapewnić tajności głosowania.
[Tajności głosowania nie zapewniają też w pełni przezroczyste urny (RKW od dawna postuluje wprowadzenie urn półprzezroczystych)].
f. Wiele zgłoszeń dotyczyło pojawiania się w lokalach wyborczych osób ubranych w koszulki z logotypem (KON STY TU CJA), występującym często na ogłoszeniach wyborczych jednego z komitetów wyborczych. W takich koszulkach widywano też często w lokalach wyborczych osoby pełniące m.in. funkcje obserwatorów społecznych reprezentujących [tzw.] KOD i ich znajomych, co (zdaniem zgłaszających) stanowiło element pozaprawnej agitacji w lokalu wyborczym. Jeden z protestów wyborcy przeciwko takiemu procederowi w Warszawie zakończył się interwencją policji, przerwaniem na kilkanaście minut prac komisji i spisaniem personaliów osób zamieszanych (sprawa w toku); zgłaszający został także oskarżony przez sprawców agitacji o zakłócanie prac komisji. Niestety wielu przewodniczących OKW nie chciało podjąć interwencji i przez wiele godzin tolerowało obecność agitatorów w lokalu wyborczym.
[Po raz kolejny widać pilną potrzebę wprowadzenia w lokalach wyborczych kamer prowadzących zapis dla celów procesowych. Brak nagrań utrudnia czynności wyjaśniające rzeczywisty przebieg zdarzeń.]